Vappu

Vappu, Vappu i się skończyło. Cztery długie dni szaleństwa, spotkania z ludźmi z pierwszego semestru, imprezy do wczesnych godzin rannych (tak jak dziś do prawie 6.00) i mile spędzony czas. Trochę alkoholu, trochę dobrego jedzenia (dzisiejsze barbecue) i trochę dobrej zabawy z Robertem-Siwito back in Tampere.

Plus trochę zdjęć z ostatnich dni, początków maja.

Wiosna/lato w Finlandii pełną gębą :)


About this entry