Tell everybody
Śnieg się roztopił. Gdzieniegdzie widać białe kawałki, niedobitki, co uszły z życiem, ledwo. Pada deszcz, pada. I po zimie ślad znikł.
Roisin szumi w moich słuchawkach, Scarlet Ribbons, delikatnie szepcze przy dźwięku gitary. Pusty kubek po zjedzonym budyniu, brudna łyżeczka i trzy czerwone jabłka na zagraconym biurku. W rozgrzebanym łóżku, w wymiętych szarych dresach, odpoczywam. Po ciężkiej nocy, krótkim śnie i rannym egzaminie. Wszystko jest tak jak ma być.
Esej czeka na napisanie, weny narazie brak. Moja lampka daje lekkie światło, przytłumione. Oświetla ścianę nad biurkiem, gdzie wiszą zdjęcia, a nawet mnóstwo zdjęć. Zdjęcie moich rodziców rzucających się śnieżkami, mój tata karmiący mnie butelką, ja i Michał u niego w domu, w Kafeterii, rodzice na wakacjach na łódce, Michał na plaży w Portugalii, ja na swojej studniówce, Karol i ja na Mazurach i zdjęcia z pierwszego roku studiów i wakacji. Codziennie na nie patrzę. I uśmiecham się, bo wiem że niedługo was znowu zobaczę.
Zadziwiające ile zdjęcia przywołują wspomnień, ile jesteśmy w stanie zrekonstruować z jednego ujęcia. Pasjonuje mnie fotografia, zaczęłam oszczędzać na swój pierwszy aparat-lustrzankę. Szkoda, że nie mam go teraz tutaj, ale wiem że jeszcze kiedyś tu przyjadę. Za parę lat, bo na pewno będę to miejsce dobrze wspominać. Nie wstydzę się tego że jestem sentymentalna, wcale. Może tylko czasem za bardzo.
Po krótce jak minął tydzień. Skończyłam projekt i oczywiście we wtorek od razu wylosowano mnie do prezentacji. W sumie to dobrze, bo już mam to za sobą. Niestety, trochę się przeziębiłam i do dziś odczuwam niewielkie, ale jednak skutki choroby. W czwartek tradycyjnie już Bebop, w piątek impreza urodzinowa i Saha do 4 rano. A dziś o 8 pobudka i egzamin z ‘Europe and Globalization’. Pięknie, nie? Teraz lekko śpiąca siedzę i piszę dla Was o mnie. Prawie pełna prezentacja tego co się u mnie wydarzyło i co czuję. Prawie.
In two weeks time, I’ll be home.
About this entry
You’re currently reading “Tell everybody,” an entry on Fineczka w Polsce czyli Ala po Erasmusie
- Published:
- 29/11/2008 / 5:51 pm
- Category:
- 1
- Tags:

4 Comments
Jump to comment form | comments rss [?] | trackback uri [?]