Would you grant me my release?

Za miesiąc wracam do domu. Tak bardzo się cieszę, bo tęsknie. Zobaczę się ze wszystkimi, święta i sylwester w Polsce. Cudownie.

Wczoraj szaleństwo w Be-Bop, nie czuję nóg. Świetna impreza, bo świetni ludzie. Zabawa do białego rana, powrót do domu, dziś nie poszłam na zajęcia i jeszcze siedzę w łóżku, w piżamie. Piję zieloną herbatę, nie mam kaca, czuję się znakomicie.

Tylko chwilowo coś mnie kłuje, tam gdzieś głębiej, ale wiem że to przejdzie.

I’m no robber, I’m no thief.

I’m candid.


About this entry